Takie proste, a tak zupełnie inne niż te ze sklepu. Pyszne, ale mają jedno ale.

Będę szczera. Nie wiem, czy je jeszcze kiedyś zrobię. Są naprawdę pyszne, trochę chrupiące, trochę miękkie. Bardzo jabłkowe, trochę cynamonowe. Wyglądają też pięknie. I wykonanie jest dziecinnie proste. Na czym więc polega to „ale”? Na tym, że strasznie długo trzeba je grzać. Moje siedziały w piekarniku chyba ponad dwie godziny. Jak się siedzi w domu, to oczywiście żaden to problem, ale to już nawet nie o czas chodzi. Szkoda prądu! Ponad dwie godziny grzania tylko po to, żeby mieć wysuszone jabłkowe krążki. Jakiś taki niesmak mam.

Przepis zamieszczam po to, żeby każdy mógł choć raz w życiu zrobić te jabłkowe chipsy! Poza tym to świetna bezglutenowa przekąska – idealny zamiennik klasycznych chipsów. Dobra, może nie idealny, bo jabłkowe chipsy jednak zdrowe są. I pyszne. Powtarzam – są naprawdę pyszne.

Składniki

  • jabłka
  • cynamon

Przygotowanie

Pokrój jabłka w możliwie cienkie plastry – im cieniej pokroisz, tym szybciej się zrobią. W każdym plastrze wykrój gniazdo nasienne. Na blachach ułóż papier do pieczenia, a na nim – blisko siebie – rozłóż plastry jabłka (na jednej blaszce mieści się mniej więcej jedno jabłko). Nie mogą na siebie zachodzić, bo się skleją. Posyp je cynamonem, możesz go rozsmarować palcem. Wstaw blachy do piekarnika rozgrzanego do 100 st. Czas pieczenia to ok. 2 godziny – po godzinie odwróć wszystkie jabłkowe krążki na drugą stronę i piecz przez następną godzinę. Jabłka powinny być zupełnie wyschnięte. Czas pieczenia zależy od grubości plastrów i rodzaju jabłek.